Opublikowano

68. Breakfast Club

99 najfajniejszych rzeczy

68. Breakfast Club

Słowo-klucz w kontekście Breakfast Club, w polskim tłumaczeniu znanego jako Klub winowajców, niezobowiązującej 80-sowej komedii dla nastolatków pojawiło się już w Kurtkowo — filmowo, gdzie nie tylko nazwałem film arcydziełem, ale przede wszystkim określiłem go jako jeden z najfajniejszych, jakie kiedykolwiek powstały. Kino dla nastolatków może być (i ostatnimi czasy przeważnie jest) okropne — niezręcznie zagrane, pełne słabych pranków i suchych łanlajnerów, ale seria filmów z przełomu lat 80. i 90. (których wspólnym mianownikiem była w dużej mierze persona grana przez Molly Ringwald) pokazuje, że o wchodzeniu w dorosłość można robić kino niezobowiązująco szczere, inteligentne i zabawne, a przy tym, co ważne, nie nadmiernie moralizatorskie. Ten złoty środek udało się osiągnąć nie tylko w Breakfast Club, ale w mniejszym lub większym stopniu także m.in. w Pretty in Pink, Ferris Bueller’s Day Off, kultowym Dazed and Confused, a w ostatnich latach m.in. The Perks of Being a Wallflower. Jest z czego wybierać!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *