
90. Somnambulizm
Somnambulikom może nie być do śmiechu, ale jest w ich przypadłości coś jednako fascynującego, przerażającego i właśnie fajnego. Inaczej rzecz będzie przedstawiać się oczywiście w realnym życiu, a inaczej w kinie i literaturze, ale sam motyw lunatykowania można zaaranżować na tyle ciekawie, że powieść sama się napisze, a film — nakręci. Jest to też jakaś forma (choć mimowolna) ucieczki od (a właściwie do, znowu plotę) rzeczywistości, podczas której codzienne schematy nabierają nowych mistycznych znaczeń. Wokalizę somnambulików śpiewała Wanda Warska.