Opublikowano

43. Bubblegum bass

99 najfajniejszych rzeczy

43. Bubblegum bass

O bubblegum bassie rozpisałem się już bardziej obszernie tu i właśnie tutaj odsyłam wszystkich, którzy chcieliby dowiedzieć się, o co w ogóle tyle hałasu. W tym kontekście chciałbym jedynie dodać, że bubblegum bass reprezentuje ideę znacznie większą i fajniejszą niż przetwarzanie wokalnego dziedzictwa „Barbie Girl” przez glitchową elektronikę. Chodzi o przewrotne operowanie estetyką, poszerzanie świadomości twórczej przez włączenie do dyskursu środków peryferyjnych, marginalnych, czasem ekstremalnych. Bubblegum bass na swój sposób stanowi zatem brytyjską odpowiedź na japońskie pojęcia kawaii (cute) i kowai (spooky) w rozumieniu Yasutaki Nakaty i Kyary Pamyu Pamyu jako stylistycznego ying i yang, gdzie przysłowiową beczkę miodu obowiązkowo należy przyprawić kroplą dziegciu. To na swój sposób dźwiękowy odpowiednik stosowania Wordowskich clipartów czy czcionki Comic Sans w edytorstwie. Pozornie wydają się odstręczające i naganne, ale operowanie nimi z dystansem, może nosić znamiona sztuki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *