Opublikowano

2021 ✕ filmy

2021

czy to ja próchnieję, czy to poziom zeszłorocznych filmów w dużej ogólności spadł z pieca na łeb? mam wrażenie, że chętniej i częściej oglądałem nowe produkcje niż w roku obiegłym, a jednocześnie więcej było rozczarowań i rzeczy zupełnie średnich — no, powiedzmy, przyzwoitych; okroiłem więc zeszłoroczną dwudziestkę do kryzysowej piętnastki, ku przestrodze nadchodzącym produkcjom; wyszła mi mimo wszystko całkiem ładna lista od andersona do andersona


filmy x 2021

15.

the french dispatch of the liberty, kansas evening sun reż. wes anderson

stęskniłem się za wesem andersonem, za jego pastelową plastycznością i humorem, a to jest trochę honorable mention, bo opowiadania zawarte w tym filmie są trochę nierówne; były jednak przynajmniej dwa (te kolorowe, a jakże), które zapamiętam na długie lata; sama koncepcja, realizacja i dowcip wyborne


filmy x 2021

14.

subarashiki sekai reż. miwa nishikawa

realia resocjalizacji w silnie ostracyzującym japońskim społeczeństwie z uroczym bohaterem i optymistycznym rozwinięciem, ale bez popadania w odrealnioną ekstazę, czyli jak dobrze zrobić film, który mówi nam coś o nas samych przez pryzmat, którego nie znamy, zamiast kroić kolejny feel good bajcik, bo była okazja


filmy x 2021

13.

c’mon c’mon reż. mike mills

ciepełko! phoenix i norman stworzyli fantastyczny ekranowy duet i omówili przy współudziale widzów wspólne traumy i nadzieje, niewątpliwie budując nas na nowo; feel good, ale nie bajcik


filmy x 2021

12.

the lost daughter reż. maggie gyllenhaal

postać coleman w całym jej nagłym dramatycznym rozdarciu jest cudownie frapująca; doceniam to, jak budowano akcje i przed jakimi dylematami nas postawiono — jest w tej obyczajówce coś z thrillera, co podsycało zainteresowanie do samego końca; sam skończyłem ten seans z gonitwą myśli, które niełatwo byłoby mi to zebrać, ale czuję się ubogacony


filmy x 2021

11.

apenas el sol reż. arami ullón

słońce to ostatnie, czego biali nie uważają za swoją własność — poruszająca historia współczesnej kolonizacji ayoreo w paragwaju opowiedziana przez nich samych


filmy x 2021

10.

drive my car reż. ryūsuke hamaguchi

murakami wreszcie doczekał się adaptacji adekwatnie tłumaczącej jego wrażliwość na język filmu; to osobliwe studium żałoby, któremu warto dać szansę — bynajmniej nie dlatego, że zachodni krytycy gwarnie rzucili się na ekranizację hamaguchiego


filmy x 2021

9.

dune: part one reż. denis villeneuve

malkontenci mówią, że diunę odarto z filozoficznej otoczki, która była fundamentem powieści; mógłbym rzucić się na sagę herberta i dołączyć do tego chóru, ale wolę po linii najmniejszego oporu cieszyć się ujmującą estetyką i wciągającą fabułą tej najlepszej w tym wieku części „gwiezdnych wojen”


filmy x 2021

8.

honki no shirushi reż. kōji fukada

me-ro-do-ra-ma! 4 godziny telenoweli o podporządkowaniu życia niewyjaśnionej fascynacji wcale się nie dłużą, bo fukada zabiera nas na turbo-emo-roller-coaster; to jedno z moich najprzyjemniejszych kinowych przeżyć minionego roku, nawet pomimo ostatecznej jałowości całego tego seansu — bawiłem się wyśmienicie


filmy x 2021

7.

a thousand cuts reż. ramona s. diaz

zanim jeszcze maria ressa odebrała w zeszłym roku pokojowego nobla, zrealizowano ten dokument otwierający oczy na to, jak rozwój mediów cyfrowych przez postępującą dezinformację sprzyja rozpadowi demokracji; na filipinach czy w polsce, to ta sama historia; warto wyjrzeć poza lokalną bańkę, notując różnice i podobieństwa


filmy x 2021

6.

the tragedy of macbeth reż. joel coen

najpiękniejszy wizualnie film, jak widziałem od lat; adaptacja klasycznego dramatu zrealizowana z rozmachem i kameralnie zarazem, z szacunkiem do tekstu i widowni oddaje szekspirowi to, co szekspira; mało jest historii bliższych człowieczeństwu niż ta, a ta interpretacja coena i mcdormand znakomicie to podkreśla, nawet mimo pewnych mankamentów na drugim planie


filmy x 2021

5.

verdens verste menneske reż. joachim trier

pięknie ogląda się kino, które wie, że jest kinem i umie to wykorzystać, a jednocześnie przedstawia tak lekko i urokliwie zupełnie życiową historię; rel i wtf tańczą tu nóżka w nóżkę aż miło, ale przecież o to chodzi właśnie w kinie, takie filmy pamiętamy, z nimi sympatyzujemy najbardziej


filmy x 2021

4.

gūzen to sōzō reż. ryūsuke hamaguchi

trzy średnie metraże, których punktem wyjścia są szczerość oraz emocje, które wywołuje i ich konsekwencje; hamaguchi w bardzo kameralnym, post-teatralnym anturażu fantastycznie buduje historie, którym nie brakuje meritum i katharsis; zwłaszcza ostatnia opowieść uderza mocno; jeśli z zeszłym roku płakałem na jakimś filmie, to na pewno na tym


filmy x 2021

3.

flugt reż. jonas poher rasmussen

odważnie przełamuje medialną narrację o ludzkich masach, w intymnej rozmowie unaoczniając widzowi koszmar doświadczenia uchodźstwa; animowana forma nie tylko mu nie ciąży, ale potrafi w dokumentalnym duchu pokazać, to, co zazwyczaj pozostaje niewidziane; jednocześnie wciągający i terapeutyczny


filmy x 2021

2.

ghahreman reż. asghar farhadi

najwyraźniej farhadi wyczerpał już zainteresowanie zachodu swoim kinem, zupełnie niesłusznie, bo to jego najlepszy film; dynamicznie opowiedziana historia uderzająca złożonością problematyki moralnej; o tym, że prawda i człowiek to zbyt często jedynie dodatek do społecznej gry pozorów


filmy x 2021

1.

licorice pizza reż. paul thomas anderson

oto kino! i moja nowa ulubiona historia miłosna! zrealizowana z humorem i fantazją, ale bez retuszu szalona karuzela, z której przykro było mi schodzić; oczyszczające metatekstualne doświadczenie filmowe, którego najwyraźniej potrzebowalem jak powietrza