Opublikowano

2017: filmy

2017

Skoro uplotłem nikczemną tradycję z obnażania mojego plebejskiego gustu filmowego, po raz kolejny zobowiązany jestem siać zgorszenie wśród pasjonatów prawdziwego kina. Nie wiem, co to mówi o mnie, a co o kinie, ale miałem nie lada problem, aby zamknąć najlepiej wspominane przeze mnie filmy minionego roku (czyli między poprzednim a tym podsumowaniem) w cokolwiek domkniętą dziesiątkę.

2017

10. Zero Days

reż. Alex Gibney

Znakomity dokumentalny thriller kryminalny odkrywający kulisy wojen w cyberprzestrzeni mających wymierny wpływ na realny świat. Niczym nie ustępuje Citizenfour.

2017

9. The Florida Project

reż. Sean Baker

Wieczne wakacje amerykańskiego prekariatu. Poruszająca opowieść o dzieciństwie w purpurowym więzieniu między trapem, crackiem, seksem, przemocą a widmem bezdomności.

2017

8. The Meyerowitz Stories (New and Selected)

reż. Noah Baumbach

Ciepłe, kameralne kino rodzinne o dorastaniu w cieniu wymagającego ojca zrobione z dozą humoru i z potrzeby zrozumienia najbliższych.

2017

7. Happy End

reż. Michael Haneke

Haneke z lubością, ironią i lekkością przenika w środowisko francuskiej klasy wyższej. Na wiele sposobów bawi się przy tym współczesnością i bawi się świetnie. A ja (wbrew otaczającym mnie w sali kinowej malkontentom) bawiłem się świetnie razem z nim.

2017

6. I, Tonya

reż. Craig Gillespie

American dream gone white trash wrong — fantastycznie napisana i zagrana w konwencji czarnej komedii z mocnym wątkiem społecznym kontrowersyjna, ale warta opowiedzenia historia Tonyi Harding. Wzruszyła samego Sufjana Stevensa, który napisał dla Harding przepiękną piosenkę.

2017

5. L’amant double

reż. François Ozon

Ozon w tradycji Lyncha i Hitchcocka. Pożycza z Elle, Belle de jour i Rosemary’s Baby, tworząc swój własny estetety-makabryczny filmowy zawrót głowy.

2017

4. 「夜は短し歩けよ乙女」

reż. Masaaki Yuasa

Cały rok w ciągu jednej nocy. Fantazyjna laurka dla alkoholu w szalonym tempie mieszająca jawę i sen, przypadek i przeznaczenie, niewinność i frywolność.

2017

3. Phantom Thread

reż. Paul Thomas Anderson

Zdjęcia! Muzyka! Kostiumy! Wnętrza! Kwiaty! Aktorstwo! Ach! Mój ulubiony Anderson umiejscawia niełatwą miłość na skraju patologii w przepięknym świecie! Oglądałem w zachwycie!

2017

2. Three Billboards Outside Ebbing, Missouri

reż. Martin McDonagh

Wyborne post-rape-and-revenge, gdzie kulminacja dramatu i występku znajduje ujście w błyskotliwej czarnej komedii. Jeśli amerykańskie kino, to właśnie takie.

2017

1. Нелюбовь

reż. Andriej Zwiagincew

Zwiagincew nakręcił kolejny film totalny! Dopracowane w detalach metakino o największym problemie współczesnego człowieka — nieumiejętności kochania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *