Opublikowano

42. Zapach świeżo wydrukowanej książki

99 najfajniejszych rzeczy

42. Zapach świeżo wydrukowanej książki

Czasami ludzie pytają mnie, dlaczego wolę kupować książki niż je wypożyczać. Mówią, że taniej, bardziej ekologicznie, żebym się nie oszukiwał, że przeczytam taką książkę więcej niż raz, jeżeli w ogóle. Że będzie zalegać na półce i zachodzić kurzem. Że kiedyś ją komuś niechybnie pożyczę i ten ktoś najpewniej zapomni i książka przepadnie na zawsze, a wraz z nią słowa, sensy, czas przeznaczony na zaleganie i odkurzanie. I oczywiście moje pieniądze. Że jak się już to miejsce na półce zwolni, to trzeba je będzie czymś zapełnić, bo ta myśl nie da mi spać w nocy, w efekcie czego nieprzytomny i zły będę zmuszony kupić kolejną. I, że tu historia, jak to ma w naturze, zatoczy koło i z pewnością, jak przecież lubi, niebawem się powtórzy. Na to ja uśmiecham się nieśmiało, trochę sam do siebie, wzruszając lekko ramionami. No bo co miałbym na to wszystko odpowiedzieć?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *